NEWSROOM

Poniedziałkowy materiał na temat antologii „Chopin. New Romantic” wyemitowany przez TVN Warszawa nakręcił aferę sięgającą ministrów Radosława Sikorskiego i Bogdana Zdrojewskiego. Poszło o kilka wulgarnych słów, które pojawiły się w pracy Krzysztofa Ostrowskiego.

Antologia powstała na zlecenie polskiej ambasady w Niemczech, która wydała na ten cel 27 tysięcy euro. Komiksy były gotowe już pod koniec 2009 roku, jednak książka została skierowana do druku dopiero dwanaście miesięcy później. W międzyczasie jej treść została zaakceptowana przez pracowników ambasady. W poniedziałek okazało się, że niemal cały nakład antologii leży w magazynie i prawdopodobnie nigdy nie trafi do odbiorców.

Akcja komiksu Ostrowskiego toczy się we współczesnym więzieniu, do którego przyjechał dać koncert z okazji Roku Chopinowskiego sławny muzyk popowy, z wyglądu przypominający Fryderyka Chopina.

Treść komiksu Ostrowskiego celnie opisał Maciej Pałka na Komiksomanii:

W krótkiej i dobitnej formie otrzymujemy zjadliwą satyrę na oficjalnie promowaną „kulturę”. Sugestywna wizja Ostrowskiego bez oporów wpasowała się w opis kraju, gdzie nazwisko i podobizna wielkiego kompozytora promują wódę, a tandetne etiudy w stylu sacro-polo ku czci Papieża Polaka okupują listy muzycznych bestsellerów.

Choć obok tego komiksu w antologii pojawiło się siedem innych, w których nie ma żadnych niestosownych wyrażeń, to głównonurtowe media wietrząc sensację szybko okrzyknęły książkę jako „pełną wulgaryzmów” i powtarzały to określenie jak mantrę. Ponadto w reportażu TVN Warszawa pojawiała się sugestia, że antologia miała być rozdawana na Dzień Polski dzieciom w niemieckich szkołach, którą bezrefleksyjnie podchwycili nawet czołowi politycy. Jednak w rzeczywistości książka została wyprodukowana z zamiarem rozdawania jej osobom dorosłym, co potwierdził Szymon Holcman w rozmowie na antenie TOK FM.

W wyniku medialnej nagonki wiceszef MSZ Jan Borkowski ogłosił podczas wtorkowej konferencji prasowej, że „mleko się rozlało” a nakład antologii musi zostać zniszczony. Media odtrąbiły sukces, którego nie przysłonił nawet fakt, że mielenie książek ostatnio popularne było u progu PRL.

Kolejny zwrot w sprawie nastąpił dzień później – Szymon Holcman zadeklarował na falach radia TOK FM, że wydawnictwo zwróci dotację, jaką otrzymało na produkcję antologii od MSZ. Powiedział też m.in.:

Mam wrażenie, że to media zaszczuły w pewien sposób opinię publiczną, ale też wpłynęły na decyzję ministerstwa. (...) Będziemy walczyć, by MSZ nie zniszczyło tego komiksu. Jest duża szansa, że „Chopin: New Romantic” nie przepadnie. Na pewno powróci (na rynek - przyp. TOK FM) w jakiejś formie. (...) To jest dobry komiks, w którym znajdują się świetne nazwiska z Polski i Niemiec. To jest jedna z ciekawszych antologii, która ukazała się w ostatnich latach.

Sprawę w stonowany sposób podsumował minister kultury Bogdan Zdrojewski w dzisiejszych „Faktach po faktach” na antenie TVN:

Trzeba pamiętać, że procedura przygotowania tego komiksu była przeprowadzona we wszystkich elementach prawidłowo. Wybrano najlepszych rysowników, bardzo dobre wydawnictwo. Wybrano osoby, które figurują na liście najlepiej odbieranych twórców nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech. Niestety przekroczyli pewną granicę i to wszyscy przyznają, ale nie wyciągałbym aż tak daleko idących wniosków, jak w chwili obecnej. (...) Artyści mają trochę większe prawa w swojej twórczości. Próbują się komunikować z odbiorcami w ich wyobrażeniu środkami, które przez nas są nieakceptowane. Przesadzili, nie ulega wątpliwości, ale skala reakcji była moim zdaniem nieadekwatna do samego zdarzenia.

Zobacz też komunikat MSZ w sprawie antologii „Chopin. New Romantic”.

[Jarek Obważanek]

[Kadry z komiksu Krzyszfofa Ostrowskiego zamieszczonego w antologii „Chopin. New Romantic”]
Kadry z komiksu Krzyszfofa Ostrowskiego zamieszczonego w antologii „Chopin. New Romantic”
Medialna nagonka na antologię „Chopin. New Romantic” - WRAK.PL - Komiksowa Agencja Prasowa