Ostatnio skończyłem 5 przygodówek (w przeciągu ostatnich 2 tygodni).
Jak nie gram to całymi latami, a jak mnie coś weźmie...

Ghost in the Sheet - całkiem niezłe. Można nabyć za niecałe 8,5 złotego... Czeska przygodówka o człowieku, który umarł i jako duch w prześcieradle musi odkryć tajemnicę pewnej przerażającej fabryki, która z niewiadomych przyczyn popadła w zapomnienie...
The Secrets od Sa Vinci z serii "The Adventure Collection". Rewelacyjna grafika, dźwięk i scenariusz nielinearny. Tydzień przyjemnych wspomnień mam po tej grze. Najlepsze, że z powodu swej nielinearnosći można ją przejść kilka razy.
Poznaj Francję tuż po śmierci Leonardo Da Vinci. Poznaj jego mroczne tajemnice. Wszystkich zachęcam rewelacyjna zabawa.
AGON 4 z serii "The Adventure Collection". Również fajna przygodówka. 4 częśc przygód profesora Samuela Hunta. Tym razem akcja dzieje się w Hiszpanii w Toledo. Bardzo duży stopień skomplikowania zagadek, ale warto przez nie przebrnąć. Wg mnie najlepsze było wykonanie zdjecia aparatem na szklany negatyw (z początku wieku) a nastepnie wywołanie negatywu i zrobienie osbitek przy użyciu materiałów wtedy dostępnych.
THE SECRETS OF ATLANTIS z serii "The Adventure Collection". Nazywana 5 częścią Atlantis, w rzeczywistości z 3 poprzednimie ma niewiele wspólnego. To taki bardziej "Indiana Jones". Chociaż gra się bardzo dobrze. Skomplikowanie zagadek nie jest zbyt duże.
Aurora-The secret within z serii "The Adventure Collection". Najgorsza z dotychczasowych gier. Słaba grafika. Brak dialogów (jedynie napisy). grafika w małej rozdzielczości, także zajmowała u mnie jakieś 2/3 ekranu, przez co wszystko było malutkie i niewyraźne. Przebrnąłem przez nią (dzisiaj skończyłem) już raczej na przekór wszystkiemu, aby mieć ją "za sobą". Historia nawet ciekawa. Skomplikowanie zagadek - narastające.
I to tyle ostatnio.
Niektóre gry niestety, gdyby nie pomoc forum przygodówki.pl - byłoby ciężko przejść. Tam jest wszystko co niejednego wybawi z ciężkiej opresji.